Europarlament pierwszy raz dyskutował o UPA. "Można podziękować Zełenskiemu"
Parlament Europejski debatował we wtorek (7 lipca) nad akcesją Ukrainy do UE. Michał Dworczyk poinformował, że europosłowie przyjęli sprawozdanie ws. Ukrainy, w którym poruszono kwestię ludobójstwa na Wołyniu.
"Nie dyskutowano o postępach akcesyjnych, o reformach etc. – dyskutowano o mordach dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów z UPA na ludności polskiej… W dokumencie znalazły się zapisy dotyczące zbrodniczej działaności UPA. Niestety zbyt łagodne (poprawki prawicy odrzucono), ale zapis jest. Nigdy do tej pory ludobójcza działalność ukraińskich nacjonalistów nie była dyskutowana tak intensywnie na międzynarodowym poziomie. Właściwie można za to podziękować prezydentowi Ukrainy…" – napisał Dworczyk na portalu X.
Zajączkowska-Hernik podarła banderowską flagę
Zajączkowska-Hernik w swoim wystąpieniu w Parlamencie Europejskim mówiła o rzezi wołyńskiej.
– Piłowanie ludzi żywcem, rozpruwanie brzuchów ciężarnych kobiet, nadziewanie dzieci na widły – tak UPA mordowała Polaków, Żydów, Czechów, Ormian i samych Ukraińców. A dziś Zełenski nadaje jednostce wojskowej imię "Bohaterów UPA", buduje państwowy paneton i ogłasza, że Ukraina sama będzie sobie wybierać bohaterów. Szkoda, że wybiera ich spośród nazistów – mówiła europosłanka
– Gdyby Niemcy nazwali jednostkę bohaterami SS i stawiali pomniki Hitlerowi, Himmlerowi, Goebbelsowi i Eichmannowi, czy zaprosilibyście ich do Unii? Nie. Nazwali byście ich neonazistami. I słusznie – stwierdziła, podkreślając, że "nie ma moralnej różnicy między czczeniem SS a czczeniem UPA".
– Ten sam kult siły, ta sama nienawiść etniczna. Raport o Ukrainie milczy na ten temat. To cisza, która morduje pamięć ofiar ludobójstwa na Wołyniu i Kresach Wschodnich po raz drugi – argumentowała.
Dalej mówiła, że "marsz Ukrainy do Europy z ludobójcami to hańba". – Jako Polacy nigdy nie powinniśmy zgodzić się na wejście Ukrainy do Europy. Precz z banderowskim nazizmem – powiedziała europosłanka i podarła czerwono-czarną flagę.